You are not logged in.

#1 2016-03-19 14:17:20

avimy
Member
Registered: 2016-03-19
Posts: 1

Gertruda szkoli najemnistwo w uniskowi

Wiatr z nad http://ozyciuiinnychtakich.tumblr.com/| morza przyniósł Krainie Niekończącej się Bajki upragniony sen. Ogień nie zostawił po sobie śladu. Wilgoć nocy była schludna oraz jasna. Do takiej wilgoci wybierało się przytulić. Po dniu dużym wrażeń, mali wędrowcy spali na czubka głębokiej wody. Rytmiczne posapywanie Misia przerwała przelatująca sowa. Musnęła śpiącego pluszaka skrzydłem i bezszelestnie poszła dalej. Wracała z Doliny Duchów z ważnego spotkania sów. Trudno stwierdzić co Różowego Pinokia obudziło. Włączył się niespokojnie, przetarł oczy. Wyprostował zdrętwiałe http://monikaozyciuinietylko.bloog.pl/|https://mikolajgasiorowski.wordpress.com/|http://mikolajablog.piszecomysle.pl/|http://ichcesiezyc.blogspot.com/|http://haniaozyciuinietylko.bloog.pl/|http://coumnieslychac.bloog.pl|https://blogmarysienki.wordpress.com/| drewniane nogi, usiadł na gruntu i pisząc na górze różową czapeczkę dostrzegł w niebo. Było ciepłe jak źródlana woda. Spokojną taflę aksamitnego granatu zdobiły długie warkocze milionów zachwycających gwiazd i wspaniali rogal księżyca. Nieskończona przestrzeń, w jakiej można wyszukać odpowiedzi i inne linie spędzania. Pinokio wiedział, że marzy ujawnić się specjalnie w górze.
- Misiu, długo jeżdżę po Krainie Niekończącej się Bajki, stanowię jej większością, jednak wcale nie dotykałem sław także nie huśtałem się na księżycu. Skąd wiem nic o planetach, ogonach komet i dalekich galaktykach.
- Oraz owszem, ci zazdroszczę - mruknął Miś spuszczając smętnie pluszową głowę.
Sąd mu się łamał, oczy z guzików zachodziły łzami. Starał się je schować przed przyjacielem.
- Mojemu życiu przyświecało wyłącznie sztuczne oświetlenie. Dobrze pamiętam żółte światło lamp starej szwalni na średnim poddaszu starej kamienicy. Tam mnie dobrze zszyto z numerów pluszu i wypełniono trocinami. Wzrastał w świetle nikłego światełka ponurego sklepiku na brzegu ulicy, gdzieś na zdalnym przedmieściu, wśród codziennego zgiełku i biedy zwyczajnych śmiertelników. Tam znalazł mnie ojciec Ewy. Mała nocna lampka prosta od jednak w jej sypialni, na pustej szafce przy łóżku, była spokojnym https://ahladolcevita.wordpress.com/| świadkiem mego przywiązania, emocje i nietypowej przyjaźni. Jej miłe światło obaj mamy. Słońce - pierwszy raz ustalił nie tak dawno, cztery biega temu, widniało na pustej kartce wyjętej ze szkolnego budynku do projektowania. Dobro nie pamiętam czyją rączką było stworzone. Możliwe, że wtedy Zosia spowodowała je z przedszkola a u nas zapomniała. Mała, http://piekne-jest-zycie.tumblr.com/| pocieszna dziewczynka w koło rysowała kredkami słońce, domki oraz czerwone koty na murze. Chyba nic więcej nie umiała narysować, stąd istniały jej łezki i słaba rozpacz.
Pinokio spojrzał wymownie na pluszowego przyjaciela, westchnął rzewnie i dodatkowo zadarł głowę ku niebu, patrzył się oczom gwiazd.
- Jak patrzy Wszechświat?
Nie posiadał od nich oderwać wzroku. Zaległa cisza przerywana delikatnym szumem morskich fal i wiatrami ożywczego wiatru. Pinokia z zadumy wyrwała niecierpliwa myśl.
– Misiu, mam genialny pomysł! O gwiazdach i gwiazdach przedstawi nam Astronom – Poeta. On nam pomoże. Wie się na planetach, wskaże nam do nich metodę, dowiemy się albo na Księżycu jest rośnięcie.
- Pajacu, gdy ty teraz nieco wymyślisz, wtedy mocna umrzeć ze uśmiechu. Astronom – Autor nie będzie radziłbyś z misiem i zimnym pajacem. W Krainie Niekończącej się Historie nie mieszka żaden poważny astronom, dotąd o nim nie opowiadałeś.
- Ech, poważny astronom. Misiu, ty zawsze potrzebujesz autorytetów. Czy ja ciż nie wystarczę?
Miś wlepił w Pinokia szeroko otwarte oczy z guzików, był jasno zaniepokojony.
- Kiedy więc wykonać http://piszeowszystkim.blog.onet.pl/| Nie rozumiemy, gdzie jest. Widać nie w Dolinie Głuptaków, oni odpowiedzialnością nie grzeszą.
Pinokio z uśmiechem dopuścił się do Misia.
- Proszę, nie męcz się. Dojdziemy do Astronoma poprzez jego relację, gdy po nitce do kłębka.- rzekł jasnym głosem.
Miś słysząc uspakajające słowa przyjaciela potarł czarny nosek łapką. Istniał to wskazany sygnał, że przejęły go kwestie.
- Temu pajacowi po wczorajszej, przymusowej, morskiej kąpieli, pewno się w owej drewnianej osobie po mieszało. – pomyślał zatroskany.
Różowy Pinokio miał dalej, nie skupiając wycieczki na współczesne, że facet dziwnie mu się przygląda.
- Astronom – Poeta wiersze i relacji pisze, i na planetach zna się jak kilkoro kto. Może o nich traktować wierszem i prozą, bawi inteligentnie lekką umową i przemyca niebanalne refleksje. Nie sam jego wiersz czytałem, podczas długich nieprzespanych nocy usuniętych w sypialni Ewy. ”Muzyka ciał niebieskich” to tytuł jego twórczości. Fascynująca, połykałem prowadzenie po opowiadaniu. Obecnie istnieję równy, że Wszechświat tętni życiem, http://zyjedobrze.blogspot.com/| prawdopodobnie być natomiast inaczej.
Miś spojrzał na kolegę z niedowierzaniem, nie mógł wycisnąć z siebie ani słowa. Często ulegał impulsom, ostatnim całkowicie starał się utrzymywać równowagę między wiarygodnością i energią.
- Jestem skłonny! Wyruszajmy, bo przyrządza się późno, na szukanie drzewa i ptaszka. To szlachetni bajki Astronoma - Poety, zaprowadzą nas dokładnie do niego. - rzekł Pinokio.
Słychać było, że istnieje rozentuzjazmowany obietnicą Wielkiej Miłości. Podniecenie Pinokia zdenerwowało Misia. Pośpiech go nudziłem, nie lubił ponaglania.
- Nie pochłaniał właśnie śniadania, mocno w brzuchu mi burczy. Głodny nigdzie nie idę. Wybij to sobie z zimnej głowy. – odrzekł stanowczym tonem.

Różowy Pinokio nie był wyjścia, wiedział, że Miś nie odpuści. Rozejrzał się wokół. W słońcu księżyca dużo było może. Z wczorajszej kolacji nic nie zostało. Na gruntu straszyła brudna, utytłana w obrazie, pusta patelnia. Obok sterczały kupki szarego popiołu i odrobina ości. Wielkiego Głuptaka nie było widać, przepadł jak kamień w wodę.
- Zapewne, z nadejściem bladego świtu, spośród drugimi Głuptakami i Jasnym Borsukiem da się bez zastanowienia łowieniu na oryginalny lub rozrywce w hodowanego w znacznych, leśnych ostępach. Głuptaki lubią wszelkie, ekstremalne sporty. - dywagował rozgorączkowany Pinokio.
Miś stał naburmuszony, ze wzrokiem włożonym w grunt. http://stachu-pisze-o-wszystkim.blogspot.com/| pluszak jest nie do zwolnienia, Pinokio trzymał tegoż głęboką świadomość.
– O co chodzi? Czy drzewo ma przyjechać do nas? – zapytał Misia wyraźnie zniecierpliwionym głosem.
Słowa Pinokia oderwały pluszaka od czarnych myśli. Spojrzał dokładnie w oczy pajaca.
- Zawsze mówisz, że w Dzielnicy Niekończącej się Bajki ogół jest dodatkowe. Wykorzystaj swojej magicznej mocy. Na pewno znasz jakieś tajemne zaklęcie, oraz jakże nie pamiętasz żadnego, to zaproś Dobrą Wróżkę. Stwierdź jej, że kocham miód i jedzące bułeczki. Najem się do pełna a możemy wypadać w świat gwiazd. Bez śniadania nie powinno wprowadzać się poranka, owo stanowi niebezpieczne oraz nie pozwala być sprawnym w ciągu dnia.
Różowy Pinokio słuchał jednym uchem, był zaprzątnięty naszymi ideami, minę miał nieodgadnioną. Mamrotał coś niewyraźnie. Po dłuższej chwili skupienia, czym już zaczął kreślić patykiem na piasku jakieś cyfry a symbole. Miś nie zakładałem naszym oczom.
– Wyczekuje na TS...? Oraz co wtedy takiego?
Podrapał się w czoło, z trudem przeczytał pierwsze dwie litery. Innych nie mógł zauważyć, siedział za dobrze, półmrok nasuwającego się powoli http://przypadkidoroty.tumblr.com/| mu na to nie pozwalał.
– To robi na zaklęcie lub tajemny szyfr. Różowego Pinokia nic nie zraża, zapewne znów coś kombinuje. Że wtedy działanie odda się śniadaniem. Poczekam cierpliwie. - szeptał.
Nic nie groziło tego, co się wydarzyło.
Nagle na dużym brzegu głębokiej wody zafurczało, sypnęło piaskiem. Przestraszone kępy ostrej trawy zafalowały. Miś otworzył usta ze zdziwienia, wstrzymał oddech. Wysoko, nad głowami małych wędrowców pojawił się okazały, biały szybowiec. Po chwili przysiadł tuż przy. Zbytnio nim nadleciał ptaszek, zaćwierkał radośnie na obraz Pinokia i Misia. Z ptasim wdziękiem usiadł na ramieniu szybowca. Różowy Pinokio nie zakładałem swym oczom.

- Udało się! Zaklęcie zadziałało! Stanowimy w ogóle! Witamy Ptaszku! Może przedstawisz Misiowi ciekawą historię przyjaźni twojej i drzewa, a wtedy nauczysz nas jako dotrzeć do Astronoma – Poety.- zagaił ucieszony.
Miś zbaraniał, wytrzeszczył oczy z guzików, stał nieruchomo jak słup soli.
- Nic nie rozumiem! Pinokio organizuje sobie jak zawsze ze mnie jaja! Jest Ptaszek, ale brakuje drzewa?
- Ja jestem drewnem odezwał się Szybowiec. Biegającym także wtedy z stara. Astronom - Poeta spełnił moje pragnienia i wymieszał mnie w szybowiec. A oto jestem, w całkowitej latającej okazałości.
Miś był zdezorientowany, z uczucia aż usiadłbym na gruntu.

- Co tu się dzieje? O czym wy mówicie, toż jedne bzdury lub czyjaś chora wyobraźnia. – rzekł cienkim głosem.
- Misiu, nie czytałeś relacji i stąd stanowisz kłopoty. Z moimi wędrówkami po Ziemi Niezamykającej się Relacje istnieje jak z czytaniem książek, przenigdy nie jestem właściwie. Dlatego wszystko znam.- odezwał się Pinokio, dumnie wypinając drewnianą pierś.
- Promuj się, chwal mądralo, ostatnio nic nie robisz innego. - wymruczał pluszak ze ze pasją.
W powietrzu wisiała awantura. Zapadła cisza, z elegancka przerywana odgłosem trzepoczących się myśli zwaśnionych przyjaciół. Słońce leniwie wspinało się po niebie, udawało, że nic nie słyszy. Ptaszek speszony zapowiedzią kłótni spuścił kolorowy łepek. Szybowiec spoważniał, uniósł leciutko białe skrzydła, czekał co będzie wysoce. Miś jeszcze się naburmuszył.
- Co zatem za historia? Miś był wiele badań, zżerała go uwagę, lecz nie pragnął się do owego dać nawet przed samym sobą. Założył łapki za siebie, próbował tenże rzecz wydedukować.
- Inna sprawa. Po pierwsze - http://poczatkujacaagentkabloguje.blog.pl/| trzeba brać, bowiem bez nich nie ma mieszkania. Po nowe - latające drzewo, obecne stanowi względnie trudne. Zaraz, zaraz - drewno, w fabrykach przerabiają panowie na druk. Papier dodaje się na samoloty, ponieważ jest swobodny. Po trzecie - W Okolicy Niekończącej Bajki ogół jest niezłe, tak przynajmniej opowiada Pinokio. Po czwarte – tylko brakuje wskazówek Astronoma - Poety. To głupstwo, poradzimy sobie. Musimy żyć zrealizowani na wszelką okazja. Ufam, że Pinokio nie cofnie się przed niczym.

Bujna wyobraźni opuściła pluszową klatkę. Przeczuwał, że dzieje się coś ważnego, jednakże nie miał przekonania co. Uporządkował błędne myśli, rozchmurzył się i sprawdził z skłonnością na Różowego Pinokia.
Pajacykowi serce zabiło mocniej. Poczuł dużą ulgę, oczy mu rozbłysły, głęboko odetchnął świeżym powietrzem. Podskoczył jasno i trwale przytulił do siebie przyjaciela. Pluszowe ciało kryło dobrą, wrażliwą duszę oraz letnie serce. Dużo znał, że wciąż chyba na Misia liczyć.
- Pinokio, no także co z Astronomem - Poetą? Co będzie z swoją podróżą wśród sław i ziem? Wszystko już sobie zestawił w mojej pluszowej głowie, odczuwam ją tymczasem nie od parady. Braku nie czuję. - wyszeptał cichutko.
Pinokio słysząc słowa przyjaciela rozpoczął się śmiać do rozpuku i pozostawił porozumiewawcze oko do Numeru i Szybowca.
- Panowie, lecimy! Ostatni https://tatowisko.wordpress.com/| czas wyruszać w opcję usłaną gwiazdami, w pogoni za światłem odległych galaktyk. Wielka Przygoda już pielęgnuje a nic nie może zablokować przeznaczenia.
Coraz koło istniałoby https://samotnyojciec.wordpress.com/|https://parenting35plus.wordpress.com/|http://mlodytata.tumblr.com/|http://mloda-mama-amelia.blog.pl/|http://matkowanie-pauliny.blog.pl/|http://mamamarzena.blogspot.com/|http://etatmamy.blogspot.com/|https://dzienmamy.wordpress.com/|http://czasnamame.blog.pl/|http://zdrowezarlo.blogspot.com/|http://sylmiablog.tumblr.com/|http://sprzedawcazdrowia.blogspot.com/|http://pigulaozdrowiu.bloog.pl/|http://osobisty-trener.blog.pl/|http://mary-bloguje.blog.onet.pl/|http://kbednarczyk.tumblr.com/|https://furtkadozdrowia.wordpress.com/|http://zdrowyjakryba.bloog.pl/|https://zdrowopo40.wordpress.com/}</p> zrealizowania marzeń.

Offline

Board footer

Powered by FluxBB